Niepełnosprawni na wycieczce w Treblince Drukuj
Wpisany przez tvostrow   
Poniedziałek, 22 Czerwiec 2015 14:06
13.06.2015 r. członkowie Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Przystań” wyruszyli na wycieczkę do Treblinki i Broku. Wycieczka została zorganizowana w ramach zadania publicznego pt. „Bieg Patriotyczny dla uczczenia 70 rocznicy zakończenia II wojny światowej, którego zleceniodawcą jest Burmistrz Miasta Ostrów Mazowiecka.

Pierwszym punktem naszej wycieczki było zwiedzanie Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince.
Na początku zatrzymaliśmy się przed tablicą z legendą muzeum, gdzie pani przewodnik opowiedziała nam, skąd się wzięła nazwa obozu – od pierwszej stacji kolejowej znajdującej się najbliżej Treblinki. Dowiedzieliśmy się też, że obóz ruszył w 1941 r, a przetoczyło się przez niego tysiące osób: głównie Żydów z getta, a także z Austrii, Rosji. Gdy weszliśmy do budynku Muzeum zobaczyliśmy na ścianach wiele zdjęć, słup ogłoszeniowy, a w gablotach przedmioty z tamtego okresu, które znaleziono przy pracach porządkowych. Od naszej przewodnik dowiedzieliśmy się, że obóz podzielony był na trzy części: obóz przejściowy, obóz karny i obóz zagłady. W muzeum zobaczyliśmy jedyną oryginalną rzecz, jaka zachowała się z tamtego okresu tj. była to drewniana szafka z komendantury. Najbardziej wstrząsające wrażenie wywołał w nas film pt. „Byłem w Treblince” z relacją ostatniego żyjącego świadka zbrodni w Treblince Samuela Wilenberga z Izraela. Wszystkie jego opowieści były bardzo przejmujące. Obejrzeliśmy też film z wizualizacją obozu, makietę obozu, a także film pt. „Akcja Reinhart”. Później przeszliśmy do następnej części obozu tzn. do pola z 17 tys. kamieni, na których wyryto miejscowości, z których przybywali do obozu Żydzi. Po krótkich poszukiwaniach znaleźliśmy również kamień z napisem Ostrów Mazowiecki. Następnie po przejeździe autokarem dotarliśmy do miejsca, w którym postawione są krzyże z nazwiskami poległych. Obejrzeliśmy tam pamiątkową ścianę, którą każdy mógł sobie zinterpretować po swojemu, a po drodze minęliśmy dół, z którego Niemcy czerpali żwir na cele obozu.
Po zwiedzeniu całego obszaru muzeum pojechaliśmy do Broku, gdzie w restauracji „Binduga” mogliśmy pokrzepić się sokiem jabłkowym, herbatą i kiełbaskami z grilla. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wycieczki.

 Iwona Wójcicka
Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Przystań”